Słowacki Raj, szlaki Sucha Bela i Przełom Horadu

Pokonawszy około 780km z Pomorza przez Łódź i Zakopane, z małą przerwą na rajd po sklepach turystycznych, dojechaliśmy do małej Słowackiej miejscowości Hrabusice, które było naszą bazą wypadową na szlaki Słowackiego Raju. Jako pierwszy szlak wybraliśmy Suchą Bele.
.

Wejście na szlak od parkingu w Podlesoku. Cena za całodzienny postój samochodu osobowego na parkingu przy wejściu na szlak to 2 euro.  Jednorazowe wejście na szlak 1,5 euro. Można kupić też bilet 3 dniowy w cenie 3,5 euro i bilet 5 dniowy. Co ważne bilet obowiązuje na ilość dni, a nie jak zazwyczaj w Polskich górach na ilość wejść na szlak. Wybraliśmy najciekawszy naszym zdaniem wariant czyli wejście na Suchą Bele zielonym szlakiem.  Jest to szlak jednokierunkowy. Zazwyczaj to właśnie szlaki jednokierunkowe są najciekawsze!
.
Po drodze czeka nas wiele kładek, większość z nich jest w całkiem niezłym stanie, choć zdarzają się niespodzianki 😉 W tle widać jedną z wielu drabinek do pokonania. Przy tej akurat były łańcuchy dzięki którym można się było przytrzymać. Poręczy próżno szukać w Słowackim Raju 😉 Także planując wyjazd dobrze jest zaopatrzyć się w porządne buty. Balerinki mogą okazać się mało przydatne.
.
Słowacki Raj Sucha Bela..
Słowacki Raj Sucha Bela
.
Na szlaku nie brakuje też wodospadów. W czasie naszego pobytu stan wody był niski. Może to i dobrze, bo duża część szlaków przebiega korytami rzek. Dzięki dużej rozmaitości szlaku droga mija bardzo szybko! Sucha Bela (choć według nas powinna nazywać się mokrą Bela) znajduje się na wysokości 959 m. n.p.m.
.
.
.

Zejście jest inną drogą – szlakiem dwukierunkowym. Przypomina normalny szlak leśny. Droga prowadzi nas spokojnie w dół. Całość zajmuje około 3,5 h z przerwą na kanapki na szczycie. Szlak nie jest trudny i bardzo urozmaicony dlatego jest jednym z najczęściej wybieranych szlaków w Słowackim Raju! Jeszcze tego samego dnia, po zejściu z Suchej Beli wybraliśmy się do Popradu.

.

Poprad to największe miasto regionu Spisz. Leży na wysokości 672 m n.p.m. nad rzeką Poprad, w Kotlinie Popradzkiej, u podnóży Tatr Wysokich. Około 50 km od granicy z Polską.

.
Styl budownictwa jest typowy dla miast tego regionu o niemieckim wydźwięku. Uwagę przykuwa zabytkowy rynek otoczony urokliwymi odrestaurowanymi domami.
.
.
Dla lubiących aktywny wypoczynek w Popradzie jest aquapark (Aqua City) z wodami termalnymi. Co istotne przed wejściem znajduje się duży bezpłatny parking. Sam Park podzielony jest na kilka stref: baseny termalne wewnątrz i nazewnątrz, basen olimpijski, baseny ekskluzywne, centrum saun, masażu,
fitnessu. Jeśli ktoś lubi ciepłą wodę, jacuzzi i bicze wodne z pewnością znajdzie miejsce dla siebie.
.
Z ciekawostek:
  • W Popradzie znajduje się najwyżej położone w Europie (718 m n.p.m.) lotnisko międzynarodowe.
  • Poprad to zagłębię sklepów turystycznych. Jak na nieduże miasto jest ich tu naprawę mnóstwo.
  • Dla fanów militariów na rynku znajduję się sklep z całkiem niezłym wyborem.
  • Większość ludności to Słowacy ale nie brakuje oczywiście ludności cygańskiej, która upodobała sobie tą okolicę.

Kolejnym szlakiem na jaki się wybraliśmy jest flagowy szlak Słowackiego Raju – Przełom Horadu zwany szlakiem Ratowników Górskich.

Słowacki Raj, Przełom Horadu
Przełom Horadu jest szlakiem łatwym ale dość długim. Wejście na szlak jest od strony Podlesoka. Auto możemy zostawić na parkingu. Większość trasy jest dość płaska, przebieg wzdłuż rzeki, częściowo odcinkami leśnymi. Trasa urozmaicona wieloma atrakcjami w postaci mostków, metalowych kładek i drabinek. Całość trasy ma ok 17km ale można skrócić trasę odbijając na Klasztrzysko.

.
Słowacki Raj, Przełom Horadu

.
Na końcu szlaku czeka na nas jeszcze wspomniane wcześniej Klasztorowisko, skąd możemy zejść szlakiem z powrotem do Podoleka.

.
Słowacki Raj, Przełom Horadu

.
Wracając można jeszcze zajrzeć do pobliskiej miejscowości Nowa Wieś Spiska na zakupy i krótki spacer. Miasto uznawane jest za bramę Słowackiego Raju. Co ciekawe w tej małej niepozornej miejscowości znajdziemy najdłuższy rynek w Europie.
.
Słowacki Raj, Nowa Wieś Spiska
.
Słowacki Raj, Nowa Wieś Spiska
 . 
Nie ma tu co za dużo pisać. Nie będziemy Was zanudzać opisem każdego napotkanego kamienia i drzewa, no chyba, że ktoś by chciał to zgłaszać się 😉 Trzeba po prostu obejrzeć zdjęcia, zachwycić się, zarezerwować noclegi, spakować bagaże i ruszyć na podbój Słowackiego Raju!
.

Informacje praktyczne na temat Słowackiego Raju: 

.
Szlaki Słowackiego Raju:

Wejście do Słowackiego Raju jest płatne (kosztuje 1,5 euro/os/dzień). Duża część tras jest jednokierunkowa co należy wziąć pod uwagę przy planowaniu trasy. Wybierając się do Słowackiego Raju po prostu nie można pominąć szlaków: SUCHA BELA i PRZEŁOM HORADU! Nie bez powodu są to dwa najpopularniejsze szlaki. Trasy nie są bardzo trudne, za to bardzo urozmaicone. Inne szlaki Słowackiego Raju to: Velky Sokol, Piecky, Maly Kysel, Velky Kysel, Sokolia Dolina, Tomasovska Bela, Zejmarka Roklina.
.
.
Inne atrakcje Słowackiego Raju:

Słowacki Raj najbardziej znany jest ze szlaków pełnych drabinek, mostków i metalowych kładek. Jenak to nie wszystko. Palcmanská Maša to sztuczne jezioro znajdujące się na południu parku. Można tutaj popływać na kajakach czy rowerkach wodnych. Natomiast jeśli chcecie popatrzeć na okolicę, to warto wybrać się na najpopularniejszy punkt widokowy Słowackiego Raju –Tomasovsky Vyhlad. Można dostać się tutaj żółtym szlakiem z Cingova lub zielonym szlakiem ze Spiskich Tomaszowic. Słowacki Raj to również najpiękniejsza jaskinia na Słowacji – Dobszyńska Jaskinia Lodowa, wpisana na listę UNESCO. Co ważne, czynna jest tylko w sezonie! Warto również zajrzeć do największego Słowackiego zamku Spisski Hrad.

.
Dojazd do Słowackiego Raju:

Najwygodniej dostać się oczywiście autem. Z Krakowa do Popradu można dojechać także autobusem Ttiger express. W okresie wakacyjnym do Popradu można dojechać także z Zakopanego korzystając z usług firmy Starma.

.
Nocleg w Słowackim Raju: 

Można znaleźć w naprawdę przystępnych cenach. Jedną z najpopularniejszych miejscowości wybieranych jako baza wypadowa są Hrabusice. Jest w czym wybierać. My zatrzymaliśmy się w niedużej agroturystyce. W sezonie warto rozważyć pole namiotowe w miejscowości Podlesok, które znajduje się przy samym wejściu na szlak.
.

Kiedy jechać do Słowackiego Raju:

Jeśli chcemy uniknąć tłumów, najlepiej wiosną i jesienią. W długie weekendu i latem musimy liczyć się z dużą ilością turystów. W czasie naszej wizyty poziom wody był bardzo niski, ale może się okazać, że nie wszędzie uda się Wam przejść suchą stopą.
.

Co jeszcze:

Planując wyprawę do Słowackiego Raju trzeba pamiętać o porządnych butach. Szlaki obfitują w różnego rodzaju mostki, metalowe i drewniane kładki oraz drabinki. W czasie naszej wizyty poziom wody był bardzo niski, ale jeśli traficie na deszczową pogodę to może się okazać, że nie wszędzie uda się Wam przejść suchą stopą.
 .
Jeśli do tej pory nie byliście w podobnym miejscu i nie wiecie jak reagujecie na wspinanie się po drabinkach dobrze jest wybrać się wcześniej do parku linowego. Wiele szlaków jest jednokierunkowych co oznacza, że nie będziemy mogli się cofnąć. Etap przygotowania się jest niezwykle istotny jeśli wybieracie się z dziećmi. Wówczas wizyta w parku linowym powinna być obowiązkowym elementem przygotowania do wyjazdu. Pokonanie tras nie wymaga specjalnego górskiego przygotowania. Ważna jest jednak ogólna sprawność fizyczna i ostrożność.
.
Planując wycieczkę możecie skorzystać z map online: slowacja.hej.pl oraz mapaslovenskyraj.sk/pl.
 .

7 thoughts on “Słowacki Raj, szlaki Sucha Bela i Przełom Horadu”

  1. Ale macie szczęście. My pojechaliśmy na Słowację we wrześniu i była tak paskudna pogoda, że gór nie było widać. Tylko chmury, deszcz i śnieg na szczytach 🙁 Nasza wyprawa w góry zakończyła się moczeniem w ciepłych basenach i grzaniem w saunach w Popradzie – jakby co, polecamy 🙂 Asia (i Krzychu)

  2. Trudno w to uwierzyć, ale w Słowackim Raju nie byłam jeszcze nigdy. Tej zimy mamy w planach pojechać tam powspinać się trochę na lodospadach – rozruszać się przed Tatrami. Mam nadzieję, że nasz wyjazd też będzie udany, choć aktywność trochę inna ;).

    1. Nic straconego, zawsze można jeszcze to nadrobić! Zdecydowanie polecamy wypad do Słowackiego Raju. Warto zajrzeć jesienią, by uniknąć tłumów na szlakach 🙂 Udanego wypadu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *