PODRÓŻE z małym dzieckiem

Podróże z dzieckiem 0-12 miesięcy

Myśl o podróżach z małym dzieckiem i kilka godzin w samochodzie często w młodych rodzicach powoduje nagły atak paniki i wizję gigantycznej katastrofy. Nie bierze się to znikąd. Gdy nasi przyjaciele i znajomi dowiedzieli się, że spodziewamy się dziecka, poza gratulacjami od razu pojawiły się głosy o tym jak to życie wywróci się nam do góry nogami, a plany podróży i kontakty towarzyskie powinniśmy odłożyć na kilka lat. Ba! Dowiedzieliśmy się nawet, że przez najbliższe 3-4 lata nie przeczytamy żadnej książki, poza tą, która wyjaśni kolor kupy niemowlaka czy kolejność wprowadzania nowych produktów do diety małego skarbu.
.

Podróżowanie z dzieckiem często przedstawiane jest jak misja niemożliwa  do wykonania niczym lot statkiem kosmicznym dla przeciętnego Kowalskiego. Ile to razy słyszałam będąc w ciąży, że to już koniec ze zwiedzaniem, wyjazdami itd. Faktycznie niektórzy wstrzymują się przez okres pierwszych miesięcy, a czasem lat życia ich dzieci z wyjazdem na urlop (nie wliczając wypadów do dziadków). Zupełnie niepotrzebnie!
 .

Rodzinne podróże to wspólnie spędzony czas! Z dala od służbowych i domowych obowiązków, gdy możemy poświęcić sobie 100% uwagi!

 .
Z perspektywy posiadania 15 miesięcznej ciekawej świata córki jednoznacznie stwierdzamy, że podróżowanie z niemowlakiem to najbardziej sprzyjający i najmniej wymagający inwencji od rodziców okres w życiu dziecka. Pod warunkiem oczywiście, że Waszego malucha nie męczą kolki czy inne tego typu dolegliwości. Nas na całe szczęście tego typu wątpliwe atrakcje ominęły. Także nie mam zielonego pojęcia jak poradzić sobie z kolkami u dziecka czy ulewaniem, wiem za to jak przetrwać w aucie cały dzień z małym dzieckiem.
 .
Wspominaliśmy już na blogu wcześniej jak się przygotować do długiej podróży z dzieckiem. Czasem patrząc na jakiś temat z perspektywy zmieniamy zdanie. My nie zmieniliśmy!
.

Co jest ważne w podróżach z małym dzieckiem? Czy marzenia o rodzinnych wakacjach naprawdę trzeba odłożyć na później?

Ile dzieci, tyle różnych charakterów i temperamentów. Nie da się wrzucić wszystkich do jednego worka. W naszym przypadku podróże z dzieckiem (te małe i duże) w wieku 0-12 miesięcy to była czysta przyjemność. Nie ma się co oszukiwać, że zobaczycie tyle samo co zwiedzając bez dziecka. Maluch ma swoje potrzeby (jak każdy z nas), które trzeba zaspokoić w odpowiednim czasie. Nam się jednak udało więc i Wam się uda!

Dlaczego nam się udało?

  • Wycieczki te krótsze i dłuższe o coś co lubimy! Jeśli zwiedzanie muzeów nie sprawiało Ci przyjemności zanim pojawiło się dziecko, to i wyprawa z maluchem raczej nie zmieni Twoich odczuć w tym aspekcie. Dzieci mają wewnętrzny radar i doskonale wyczuwają kiedy rodzic jest zdenerwowany czy zły, a to wpływa również na ich zachowanie.
  • Staramy się być dobrze przygotowani na różne okoliczności. Rzeczy niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb malucha zawsze czekają w pogotowiu. Pieluchy, mokre chusteczki, ubranie na przebranie, butelka wody czy odmierzone porcje mleka  są spakowane w torbie, którą zabieramy ze sobą wychodząc z domu. Unikamy w ten sposób gorączkowych poszukiwań w najmniej oczekiwanym momencie i niepotrzebnych nerwów gdy dziecko chce coś już! Chyba każda młoda mama i młody tata wiedzą, że każdą potrzebę dziecka w tym wieku trzeba zaspokoić dokładnie w chwili jej wystąpienia. Jak chce jeść – to teraz, a nie za pół godziny 😉
  • To co możemy sprawdzamy/przygotowujemy wcześniej – trasę, atrakcje itp. Wybieracie się do ZOO, odległego o kilkanaście kilometrów? Sprawdźcie przed wyjazdem czy można kupić bilety on-line, jak dojechać, a rzeczy, które planujecie zabrać przygotujcie dzień wcześniej.
  • LUZ – nie planujemy wszystkiego co do minuty. W podróży z dzieckiem trzeba nauczyć się elastyczności i dostosowywania do zaistniałych okoliczności. W związku z tym nasz plan zwiedzania często zakłada co najmniej kilka ekstra przerw itd.

 .

Odpowiednie przygotowanie jest naprawdę bardzo istotne. Może w dużej mierze zaważyć na powodzeniu nawet najkrótszej wyprawy!
.

1. Trasę należy zaplanować wcześniej. 

My zwykle trasę sprawdzamy na google maps. W przypadku kilkugodzinnych podróży do czas przejazdu należy doliczyć przerwy. Nawet takim małym szkrabom potrzebna jest chwila wytchnienia i odpoczynku od nosidełka samochodowego.
.

Podróże z niemowlakiem
 .
2. Fotelik samochodowy
Podstawą przy wycieczce samochodem jest wygodny i dobrze dobrany fotelik samochodowy. Nie kupujcie fotelika przez internet, jeśli nie sprawdziliście wcześniej czy pasuje on do Waszego auta! Nasze pierwsze nosidełko okazało się całkowitym niewypałem! Często okazuje się, że pasy są zbyt krótkie bądź nie da się go prawidłowo wpiąć, ze względu na sposób wyprofilowania fotela samochodowego. U nas natomiast okazało się, że nie da się go  prawidłowo zamontować.
Nie mniej ważne jest też aby Maluch był odpowiednio ubrany. Nie ma co liczyć, że przegrzany i spocony szkrab będzie spokojnie siedział!
 .
3. Bagaże najlepiej spakować (przynajmniej) dzień wcześniej…
tak by na 5 minut przed wyjazdem nie biegać w poszukiwaniu zagubionych  niezbędnych rzeczy. Jeśli wybieramy się na dłużej niż jeden dzień warto je podzielić. Osobno spakować to co będzie nam potrzebne dopiero na miejscu i to co będziemy używać w czasie drogi.
 .
4. Jedzenie 
W przypadku maluszków, które jedzą głównie mleko sprawa jest dość prosta. Jeśli dziecko je mleko modyfikowane wystarczy zabrać ze sobą butelkę wody mineralnej, termos z gorącą wodą, odmierzone porcje mleka i butelkę. Dzięki temu w każdym momencie będziemy mogli zaserwować Maluchowi jedzenie. W przypadku tych nieco większych maluszków warto zabrać flipsy, biszkopty czy musy owocowe w tubce.
Podróże z niemowlakiem
.
Dzieci w wieku 0-7 miesięcy
są jeszcze mało aktywne fizycznie. Do momentu gdy Maluch nie zacznie raczkować długie podróże nie stanową problemu. No chyba, że trafi się domator 😉 My wybraliśmy się z córką w wieku 5 miesięcy na urlop do Hiszpanii (samochodem). Był to jeden z naszych najlepszych urlopów!
 .
Dzieci w wieku 8-12 miesięcy, które zaczynają raczkować i stawiać pierwsze kroki potrzebują aby zapewnić im nieco więcej swobody w ciągu dnia, tak by znalazł się też czas na turlanie po trawie czy wygłupy z rodzicami.
 .

Od samego początku wyruszaliśmy z Martyną z domu – samochodem, pieszo, komunikacją miejską czy pociągiem dalekobieżnym. Dlatego nie straszne są jej nowe miejsca i nowi ludzie. Nie mamy też problemu ze spaniem w nowym miejscu.

 .
5. Jazda w nocy czy w dzień?
Z naszego doświadczenia wynika, że z dzieckiem do roku można śmiało wybrać się w ciągu dnia nawet w długą podróż. Warto jednak tak zaplanować podróż by rozpocząć ją na krótko przed porą drzemki dziecka.
 
6. Spanie
Nasza Martyna należy do dość rzadkiego gatunku dzieci, które nie potrafią spać z rodzicami w jednym łóżku.  W wieku 3 miesięcy wyprowadziła się definitywnie do swojego łóżka. Dlatego na wyjazdach śpi w łóżeczku turystycznym albo na przygotowanym na podłodze miejscu obłożonym poduszkami, tak by nie wędrowała w nocy po całym pokoju.
Łóżeczko turystyczne jest stałym wyposażeniem naszego bagażnika w samochodzie. Kupiliśmy je jako używane w stanie idealnym za około 70zł. Coraz więcej hoteli i kwater prywatnych ma je w swojej ofercie, dlatego warto pytać o udogodnienia dla dzieci robiąc rezerwacje.
 .
7. Zabawa
Warto zawsze zabrać ze sobą kilka ulubionych zabawek dziecka. Dobrze mieć też w zanadrzu jakiś nieznany maluchowi drobiazg np grzechotkę, która w chwili ogólnego znudzenia zaciekawi Malucha. Na miejscu w roli zabawek idealnie sprawdzają się  rzeczy dostępne mi.in. w kuchni np miski czy łyżeczki. Także zabieranie połowy dziecięcego pokoju naprawdę mija się z celem 😉
 .
Podróże z dzieckiem. 
8. Nosidełko, chusta, a może wózek

Jeśli jest możliwość warto zabrać ze sobą zarówno wózek jak i chustę. Pomimo, że producenci często zapewniają inaczej nosidełka przeznaczone są dla dzieci, które siedzą samodzielnie. Natomiast z chusty możemy korzystać już znacznie wcześniej. Wbrew pozorom jej obsługa nie jest wcale skomplikowana, a dzięki temu możemy sprawnie przemieszczać się po miejscach niedostępnych dla wózków – jest ich naprawę sporo! Kiedyś nie zdawaliśmy sobie sprawy jak wiele ich jest!

.

9. Czy dziecko naprawdę potrzebuje całej masy rzeczy?
Po pierwsze należy sobie uświadomić fakt, że dziecko to pełnowartościowy członek naszej rodziny. Tak samo jak my potrzebujemy mieć swój bagaż (często nie mały), tak samo i dziecko potrzebuje swoich rzeczy.

Po drugie często wydaje nam się, że dzieci potrzebą całej masy rzeczy – bez których tak naprawdę spokojnie sobie poradzimy. Kubek niekapek wystarczy jeden. Nie musimy też wieść ze sobą całej zastawy stołowej czy kosza zabawek.

Naszym zdaniem do wszystkiego należy podejść rozsądnie i z umiarem. Wybierajcie miejsca, gdzie będziecie czuć się dobrze. Tam gdzie wy będziecie czuć się zrelaksowani tam i wasze maluchy się odnajdą.

 .

10. Wrzuć na luz!

.

Jakie są Wasze doświadczenia? Może pamiętacie jakieś ciekawe/zabawne historie z Waszych podróży?

8 thoughts on “Podróże z dzieckiem 0-12 miesięcy”

  1. Podoba mi się Wasze podejście, dzieci (przynajmniej nasze) wcale nie są tak problematyczne w podróżach jak to się na pierwszy rzut oka wydaje. Oczywiście staramy się dostosowywać program wycieczki do ich możliwości i przyjemności. Nasza młodsza córka ma rok i ostatnio porzuciłam już chustę na miękkie nosidło, które jest mniejsze. Ale ostatnio na początku maja, w Wieliczce młodsza była jeszcze w chuście, a nosidło przydało się starszej 3,5 latce. Zgadzam się w pełni ze zdaniem, że wózek i chusta/nosidło świetnie się uzupełniają.

  2. Ciekawy post, na pewno mi się przyda z tego względu, że mam rodzinę na drugim końcu Polski i nie chcemy zaprzestać podróży w tym kierunku po porodzie 😉
    ohbobas.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *