KASZUBSKIPARKMINIATUR

Kaszubski Park Miniatur

Odkąd jesteśmy razem zawsze wyjeżdżamy na majówkę. Zawsze jest to kilka dni spędzonych na odkrywaniu nieznanych nam zakątków Polski albo wędrowaniu po górach. Po Bieszczadach, Tatrach czy Pieninach, bo w góry cały czas ciągnie nas najbardziej! W tym roku, po raz pierwszy od 9 lat zostaliśmy w domu! Wszystko za sprawą małej Agatki, która niedawno dołączyła do naszej rodziny. Nie oznacza to jednak, że siedzieliśmy na kanapie przed TV. Choć staramy się co tydzień niedzielę poświęcić na rodzinną wycieczkę to w naszej okolicy jest jeszcze kilka miejsc, które mamy w planach odwiedzić. Jednym z nich jest Kaszubski Park Miniatur.
 .
Z Gdańska to zaledwie godzina jazdy (około 50km), także pod tym względem idealne miejsce na jednodniową wycieczkę.
 .

Jakie atrakcje czekają na nas w  KASZUBSKIM PARKU MINIATUR?

 
Oczywiście miniatury najsłynniejszych budynków z Kaszub, Polski i świata. Trzeba przyznać, że wykonane są naprawdę bardzo dobrze. Wiernie odzwierciedlają oryginały, choć mamy wątpliwość co do ich skali. Na stronie parku znaleźliśmy informację, że wszystkie są wykonane w skali 1:25. Co do tego faktu nie mamy pewności czy faktycznie tak jest, ponieważ dużą część budynków widzieliśmy w rzeczywistości i wydaje nam się, że skala jest tutaj nieco zaburzona.
.
.
Jedno czego nieco nam brakowało przy makietach, a widzieliśmy to w innych parkach, to infrastruktura dookoła makiet. Mamy tu na myśli ławeczki, figurki ludzi i zwierząt, które nadają życia makietom i jeszcze lepiej obrazują skale.
 .
Nam szczególnie podobały się budynki z zachodniej Europy, jak wieża Eiffla, Łuk Triumfalny czy Krzywa wieża.

.

.

Jedną uwagę, którą mamy co do makiet, to kwestia zdjęć umieszczonych na ulotce i stronie internetowej. Wszędzie widzimy zdjęcia budowli dotykane przez dzieci. Może to wprowadzić nieco w błąd potencjalnego zwiedzającego czyli nas. Pomiędzy makietami są wyznaczone alejki, po których należy się poruszać. Nie wolno dotykać budowli ani wchodzić na trawnik, o czym informują stosowne tabliczki.
.

Kolejną atrakcją jest Gabinet Śmiechu.

To nieduża sala, w której znajdziemy szereg luster, zmieniający w różny sposób nasze odbicie.Dalej znajdziemy nieduży punkt z gastronomią (typową dla takich miejsc – gofry, frytki, żurek itp), a także plac zabaw. Niestety widać po nim już upływ czasu, a i samo jego rozmieszczenie jest raczej mało szczęśliwe. Niemniej dzieci na pewno będą zadowolone z możliwości bujana się i zjeżdżania. Naszą Marynkę ciężko było stamtąd odciągnąć 😉 Dla nieco starszych jest Gabinet Strachu, my ze względu na to, że byliśmy z naszą dwulatką, nie zaglądaliśmy do środka.
Zaraz za placem zabaw znajdziemy Bajkową Krainę. To w zasadzie spory plac na którym w rożnych miejscach porozstawiane są figurki z różnych bajek.
.
Najwięcej czasu spędziliśmy w mini zoo.
Kilka dni przed naszym przyjazdem urodziła się mała kózka, która oczarowała naszą córkę. Zresztą nie tylko naszą, bo chyba wszystkie dzieci lgnęły do niej jak magnes.
.
.
/
.
 ..
.
Oprócz kóz, w mini zoo znajdziemy owce, kucyka i osła. Na stronie jest informacja, że są również
mini króliki, najmniejsze kurki, kaczki, gęsi. Mamy też parę danieli – co ciekawe pan – jest cały biały. Furorę robi maskotka parku – trzykolorowy kot o wdzięcznym imieniu Pazurka. Wszystkie zwierzęta mają swoje imiona. Na tabliczkach umieszczono informacje o danej rasie.

Nam jednak nie było dane ich zobaczyć.

Bilety wstępu – aktualny cennik znajduje się na stronie parku. My za bilet normalny zapłaciliśmy 15zł od osoby. Tuż obok parku znajduje się jeszcze KASZUBSKI PARK GIGANTÓW. Bilet łączony do obu parków to kosz 25zł. Pomiędzy parkami kursuje kolejka, która sama w sobie też stanowi atrakcję dla dzieci.
 .

Nasze wrażenia z pobytu w Kaszubskim Parku Miniatur

Jak zapytałam męża to powiedział:
Szału nie ma. Nie jest zły ale byliśmy w lepszych.
Dzieciom, zwłaszcza tym mniejszym będą podobać się na pewno zwierzątka z mini zoo. Z kolei starszym dzieciom i dorosłym na pewno spodobają się makiety budynków. Jest to miejsce dobre na jednodniową rodzinną wycieczkę. Dla nas OK jako jednorazowy wypad, ale nie jest to miejsce, do którego będziemy wracać systematycznie.
 .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *