Kieszonkowiec geograficzny

Uwielbiamy gry wszelakie. Ostatnio coraz częściej przyglądamy się tym w wersji podróżnej, miniaturowej, karcianej. Takie, które można wrzucić do plecaka i zabrać ze sobą na wycieczkę. Dziś przychodzimy do Was z grą karcianą KIESZONKOWIEC geograficzny, gdzie Krym, a gdzie Rzym.

.

1 talia to 26 par i mnóstwo możliwości. Autorzy przewidzieli 4 warianty gry. Natomiast w warunkach domowych daje zdecydowanie więcej możliwości w zależności od wieku dziecka.

Talia jest dokładnie takiej wielkości jak tradycyjne karty do gry. Przepiękne ilustracje i stonowane kolory przypadły nam do gustu. Parę stanowi państwo + stolica np Francja + Paryż. Na kartach znajdują się charakterystyczne elementy poszczególnych państw i stolic. Wiatraki w Holandii, wieża Eiffla w Paryżu, czekoladki w Belgii, Draculla w Rumunii, czerwony autobus w Londynie czy krecik w Czechach. Zabrakło nam tylko Polski Warszawy.

Jednym z wariantów gry, który polecamy na początek jest rozłożenie kart z państwami i potem próba dopasowania do tego stolic.

Kieszonkowiec geograficzny

Dla nas karty stały się pretekstem do rozmowy o tym gdzie się wybieramy.

Kieszonkowiec geograficzny

Kieszonkowiec geograficzny

Jeśli macie w domu mapę Europy karty można wykorzystać też do nauki, gdzie znajduje się kdane Państwo i stolica.

Kieszonkowiec geograficzny

Podstawowym wariantem gry jest tradycyjne memory. Na początek z młodszymi dziećmi można grać mniejszą ilością kart i stopniowo zwiększać stopień trudności dokładając kolejne karty.

Naukę można też rozszerzyć o flagi poszczególnych Państw. Możliwości jest naprawdę mnóstwo. Ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia!

Kieszonkowiec geograficzny

Do kart dołączona jest instrukcja z opisem poszczególnych wariantów gry: memory, klapek, szachraj, karuzela. Gra przewidziana jest dla dzieci w wieku od 7 lat. Naszym zdaniem można grać również z młodszymi dziećmi upraszczając dla nich nieco zasady i zaczynając od mniejszej ilości kart. Mamy nadzieję, że seria będzie się rozwijać, bo chętnie zagralibyśmy w wersje z państwami świata.

Kieszonkowiec Geograficzny
wiek graczy +7
liczba graczy 2-8
czas gry 10-20 minut (warianty przewidziane przez wydawce, dołączając mapę i inne elementy czas gry się wydłuża)
cena 17,99 wydawnictwo EDGARD
Konkurs!
Jeśli spodobała Wam się gra to mamy dla Was dobrą wiadomość. W komentarzu pod postem bądź na Facebooku napiszcie:
Którą europejską stolicę chcielibyście odwiedzić najbardziej i dlaczego?
Wśród odpowiedzi udzielonych na Facebooku i na blogu wybierzemy jedną osobę do której wyślemy Kieszonkowiec geograficzny.

Czas trwania konkursu: 23.11.2017 do 28.11.2017 do godz. 22.00
Wyniki zostaną ogłoszone 29.11.2017 na blogu.
Organizatorem konkursu jest OkiemAlexa- rodzinne podróżowanie
Fundatorem nagrody jest wyd. Edgard

Wyniki konkursu

Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi, zarówno te na facebooku jak i pod postem. Wybranie tylko jednej osoby wcale nie było proste. Kieszonkowiec geograficzny wygrywa Hania Goik. Prosimy o kontakt mailem bądź poprzez wiadomość prywatną na FB do końca tygodnia tj 03.12.2017.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Świetna gra, a ta książka o Londynie ma rewelacyjną okładkę !

    • Książka ogólnie super, w środku też alike fajna. Niebawem pojawi się post o książkach z tej serii 😀

  • Ewka Tofik

    Na co dzień jestem mamą wszędobylskiego Dawidka, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa:) Dawidek ma 100 pytań na minutę, czasem po takim dniu, mam ochotę na mały odpoczynek:) I tak przychodzą mi do głowy różne pomysły. Tak mi się czasem marzy pojechać po prostu do Paryża. Może to banalny kierunek, ale nigdy tam nie byłam. Obowiązkowo zobaczyć i wejść na wieżę Eiffla. Spróbować francuskiej kuchni..ciepłych bagietek z samego rana na śniadanie. A może tak wdać się w romans z Francuzem (słyną przecież z tego że są strasznie kochliwi) heheh, oj gdyby widział to mój mąż 😛 no i oczywiście to o czym każda kobieta marzy…poszaleć bez ograniczeń na zakupach.

    • Znam to – 100 pytań na minutę. i to ciągłe: “a dlaczego?” 😉 Paryż to świetny wybór. Byłam tam ..10 lat temu! Pamiętam,że widno było tańsze niż woda mineralna, a kolejka do wieży Eiffla naprawdę długa!O tak, zakupy!! Mam nadzieję, że wrócę tam jeszcze raz z rodziną.