Słoń Eriki, Sylvia Bishop

Słoń Eriki Sylvia Bishop

Książka Słoń Eriki Sylvi Bishop jest już jakiś czas w naszym domu. Zjawiła się dość niespodziewanie i od razu wprowadziła sporo radości. Pięknie zapakowana. Aż szkoda było otwierać. Przyszła w idealnym momencie, bo akurat dopadło nas przeziębienie. Nie ma nic lepszego niż nowa książka gdy humor nie dopisuje.

.

.

Od razu zabrałyśmy się za czytanie! Gdy w naszym domu pojawia się coś nowego, książka zabawka.. potrzebujemy trochę czasu by się zaprzyjaźnić. Pierwsze wrażenie jest ważne ale to te następne dni są dla nas kluczowe. Jeśli Martyna sama sięga po książkę i przynosi żeby jej poczytać to jest najlepsza rekomendacja. Są takie książki które czytamy raz, a potem muszą odstać swoje na półce. Wracamy do nich za jakiś czas.

Tutaj jednak od razu coś zaskoczyło!

Zwykle też sięgamy po książki przeznaczone dla dzieci odrobinę starszych niż nasza córka w danym momencie. Jest to związane z tym, że sporo czytamy i potrafi już skupić uwagę przy dłuższym tekście. Trochę się jednak obawiałam na początku czy przypadkiem to jeszcze nie za wcześnie na naszą przygodę ze Słoniem Eriki. To, że książka jest naprawdę świetna nie ulega (naszym zdaniem) wątpliwości. Jednak wybiega dość mocno do przodu jeśli chodzi o przedział wiekowy.

.

Słoń Eriki, Sylvia Bishop

.

W kwestii wyjaśnienia jeszcze kiedy po jakie książki sięgamy? Zwykle jeśli mamy czas na czytanie w ciągu dnia sięgamy po książki z dużą ilością obrazków jak picturebooki, o których pisaliśmy Wam jakiś czas temu. Wówczas nie tylko czytamy ale też rozmawiamy o tym co dzieje się na poszczególnych obrazkach. Natomiast wieczorem sięgamy raczej po książki dla starszaków, gdzie ilustracje są raczej dodatkiem, a główne skrzypce gra tekst. Kładziemy się do łóżka w pokoju Martyny, ona zamyka oczy i słucha. Podgląda rzecz jasna co jakiś czas. Jednak proszę ją by zamykała oczy i starała się wyobrazić sobie to o czym czytamy.

Słoń Eriki to dla nas właśnie książka do poduszki.

Gdy, ogołociwszy trawnik, wróciła z ostatnią torbą trawy, zobaczyła, że Słoń zdążył się okropnie zmęczyć i teraz smacznie sobie drzemie. Zostawiła mu paszę w otwartych drzwiach i poszła z powrotem do łóżka żeby poczytać. Książka jest czasem najlepszą odpowiedzią na to, co przynosi nam życie.

Ciężko się z tym nie zgodzić, co?

.

Słoń Eriki, Sylvia Bishop

.

Mała Erika mieszka sama. Jej wujek Jeff wyjechał i nie wiadomo kiedy wróci. Pewnego dnia dziewczynka przed domem znajduje słonia i kartkę od wujka. Tak rozpoczyna się wspólna przygoda Eriki i słonia. Dziewczynka jest bardzo praktyczna i szybko oblicza, że nie stać jej na utrzymanie słonia, który potrzebuje aż 150 kg pożywienia! Początkowo chce go oddać do ZOO, jednak szybko okazuje się, że ta dwójka nieźle się zaprzyjaźniła. Aby zarobić na pożywienie mała dziewczynka zaczyna sprzedawać bilety po 3 funty za możliwość oglądania słonia i po 6 funtów za przejażdżkę. Pewnego dnia do drzwi Eriki puka Amy Avis z Departamentu Egzotycznych Zwierząt i Kapeluszy oznajmiając, że muszą zabrać słonia, bo Erika nie ma pozwolenia.

Otóż najgorszym sposobem przekazania komuś złych wieści jest udawanie, że one są dobre, i ignorowanie uczuć tej osoby. Nikogo się w ten sposób nie oszuka, a tylko pogorszy sytuację. Taka osoba ma wrażenie, że krzyczy najgłośniej, jak umie, ale nikt jej nie słyszy.

Wówczas z pomocą przychodzi sąsiadka, pani Pritchett..

W całej tej historii pojawia się też postać fałszywego przyjaciela, Oliviera, który zaprzyjaźnił się z dziewczynką po to by odebrać jej słonia.

Tłumaczył jej to wszystko ze zniecierpliwieniem, jakby uważał , że jest wyjątkowo tępa. Erika z trudem powstrzymywała się od płaczu – Słówko porady, Eriko. Dobieraj sobie odpowiednich przyjaciół, na swoją miarę.

.

Słoń Eriki, Sylvia Bishop

.

Całej historii Wam nie zdradzimy. Jednak możecie być pewni, że mała dziewczynka i jej przygody zaciekawią każdego urwisa. Prosta, wciągająca historia, z której emanuje dobro.

Śmiało możecie czytać przygody słonia i małej dziewczynki do poduszki z dziećmi, bez obaw o koszmary nocne.

Słoń Erki, to opowieść o przyjaźni, która ma niesamowitą moc! W książce jest mnóstwo cudownych, uniwersalnych porad i stwierdzeń. Słoń Erki to książka, która skradła nasze serca.

.

Słoń Eriki, Sylvia Bishop

.

Książka Słoń Eriki przeznaczona jest dla sześciolatków, ale jeśli sporo czytacie i jeśli czytaliście już  z dzieckiem jakieś dłuższe książki jak np Królik i Misia to możecie śmiało próbować czytać z młodszymi dziećmi.

Książa jest bardzo ładnie wydana. Gruba oprawa. 176 stron tekstu. Dobrej jakości druk. Ładna czarno-biała grafika. Wszystko stonowane. Ilustracje stanowią świetne dopełnienie tekstu. Z racji na dużą czytelną czcionkę sprawdzi się też dla dzieci, które właśnie rozpoczynają swoją przygodę z samodzielnym czytaniem. Jeśli szukacie prezentu na święta czy urodziny to polecamy!

.

Słoń Eriki
Autor: Sylvia Bishop
Format: 128×198
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 176
Ilustrator: Ashley King
Wiek czytelnika: 6-8 lat
Cena 22, 90
Wydawnictwo: Zielona Sowa