Vasco Traveler Premium – test

Zagraniczne podróże wiążą się nieodłącznie z koniecznością porozumiewania się w języku obcym. To właśnie bariera językowa stanowi dla wielu osób główną blokadę przed wyruszeniem na samodzielnie zorganizowaną wycieczkę. O ile korzystając z biura podróży możemy czysto teoretycznie liczyć na pomoc pilota i rezydenta (w praktyce bywa z tym różnie). O tyle jadąc na własną rękę jesteśmy skazani na siebie. Choć angielski jest pomocny w wielu krajach to wciąż jest naprawdę wiele krajów, gdzie z dogadaniem się możemy mieć problem. Popatrzcie nawet na Polskę. Uczymy się języka od dziecka, ale ilu z nas tak naprawdę jest w stanie płynnie się porozumiewać?

Technika idzie do przodu. Pojawia się coraz więcej urządzeń ułatwiających życie codzienne. Okazuje się, że w komunikacji w języku obcym też możemy sobie pomóc. Z pomocą przychodzi Vasco Translator. Na pierwszy rzut oka to zwykły smartfon. Jednak jeśli przyjrzymy się jego funkcjom to już wiemy, że to coś więcej. Tylko pytanie jak to się sprawdza w praktyce?

Vasco Translator Premium 5

 

Elektroniczny tłumacz 

To podstawowe i główne zadanie Vascor Traveler. Urządzenie wyposażone jest w system rozpoznawania mowy. Wystarczy wybrać język na który ma być przetłumaczony tekst, powiedzieć lub wpisać tekst do tłumaczenia, następnie możemy go odsłuchać. Aplikacje możemy wykorzystywać zarówno w podróży jak i w domu chcąc doszkolić swoje umiejętności językowe.

Przykłady tłumaczenia:

O której odjeżdża pociąg do Gdyni? – What time does the train leave for Gdynia?

Nie przyjdę dziś do pracy, zachorowałem. – I will not come to work today, I’m sick.

Obywatele RP mogą wjeżdżać bez wiz i przebywać na terytorium RPA jednorazowo do 30 dni. – Citizens of Republic of Poland can enter without visas and stay in South Africa for up to 30 days at a time.

Fajną opcją jest możliwość prowadzenia konwersacji, i późniejsze jej przeglądanie. Konwersacja jest archiwizowana. Daje nam to możliwość prowadzenia stosunkowo płynnej rozmowy. Wystarczy wybrać dwa języki które będą używane w czasie konwersacji, przytrzymać chwilę w miejscu w którym widzimy flagę i powiedzieć frazę, którą chcemy przetłumaczyć. Elektroniczny tłumacz pokaże na ekranie to co powiedzieliśmy + tłumaczenie. W czasie naszych różnych prób urządzenie dawało sobie radę całkiem nieźle choć zdarzały się tłumaczenia nie poprawne.

Vasco traveler daje możliwość płynnej komunikacji w 40 językach (w tym albański, bułgarski, chiński, grecki czy rosyjski).

Do wykonania tłumaczenia potrzebny jest włączony transfer danych (lub wi-fi), więc telefon wyposażony jest w międzynarodową kartę sim.

Producent Vasco Traveler chwali się na stronie, że jest to to najbardziej zaawansowany tłumacz elektroniczny. Nie mamy porównania do innych urządzeń tego typu (poza google translator). Jednak możemy powiedzieć, że aplikacja sprawnie rozpoznaje kontekst zdania i nie przycina się. Tłumaczy nawet długie i skomplikowane zdania. Korzystając z tłumacza elektronicznego w formie konwersacji, trzeba pamiętać aby mówić dość głośno i wyraźnie. Czasem zdarzają się “koślawe” tłumaczenia z racji na błędne rozpoznanie naszej wypowiedzi. Generalnie tłumaczenia w sprawdzonej przez nas kombinacji polski-angielski-rosyjski są niezłej jakości. W większości języków mamy możliwość odsłuchania tłumaczenia przez lektora. Nie zawsze jest to idealne tłumaczenie. Zdarzało nam się, że tłumaczenie nie było najlepsze. Dalej jest to tylko/aż urządzenie, które naszym zdaniem nigdy nie zastąpi znajomości danego języka. Elektroniczny translator może nas wspomóc w przypadku gdy musimy zameldować się w hotelu, kupić bilet czy zamówić obiad w restauracji w miejscach w których osoby nie mówią w żadnym ze znanych przez nas języków. Jeśli jednak chcielibyście przetłumaczyć swoją stronę internetową na inny język, to zdecydowanie musicie się udać do tłumacza. Fajnie jak by była możliwość zrobienia zdjęcia np karty dań i wykonania tłumaczenia ze zdjęcia co może być niezwykle istotne w przypadku takich języków jak grecki, rosyjski czy chiński.

Nawigacja

Obok funkcji translatora to druga najważniejsza dla nas funkcja. Od dłuższego czasu rozglądaliśmy się za nawigacją, a teraz mamy dwa w jednym. Najważniejszą i główną zaletą jest fakt, że mapy działają w trybie offline. Włączenie transferu danych w krajach poza Unią Europejską to naprawdę droga zabawa (także korzystanie z map online jest absolutnie wykluczone).

Nawigacja jest zbliżona do aplikacji HERE WeGo. Prosta i intuicyjna w obsłudze, zawiera podstawowe funkcje. Można wybrać preferowane opcje trasy: najkrótsza, zrównoważona lub najszybsza.  Można również wykluczyć: autostrady, drogi płatne, szutrowe drogi, tunele, promy. Po znalezieniu wybranego przez nas punktu docelowego dostajemy najbardziej optymalne trzy trasy do wyboru. Miejscem startowym jest zawsze obecna lokalizacja. Ciekawą opcją jest możliwość wyświetlania zabytków w 3d jadąc przez miasto. Fajnie by było jak by w przyszłości pojawiła się możliwość dodania “podróż przez”, asystenta pasa ruchu oraz możliwość zbliżenia trasy, zwłaszcza przy zjazdach na autostradach, skrzyżowaniach itp. Na ten moment najbardziej w użytkowaniu przeszkadza nam brak możliwości przybliżenia widoku. Nawigacji dajemy 3+ z racji na widok układu mapy, który sprawia, że jazda w nowym miejscu nie należy do najprostszych i najwygodniejszych. Nie znaleźliśmy też opcji mapy dzień/noc.
Aby wyznaczyć trasę należy znajdować się na dworzu. W budynku nawigacja nie wyznacza trasy, nie może ustalić naszej lokalizacji. Wiele nawigacji ma z tym problem ale piszemy o tym dlatego, że zdarza nam się czasem już w domu wyznaczać trasę, którą chcemy pokonać, tak by potem nie słuchać zniecierpliwionych jęków z tylnego siedzenia 😉

Telefon 

Urządzenie wyposażone jest w międzynarodową kartę SIM. Karta ta pozwala na darmowe odbieranie połączeń w 160 krajach. Dzwonienie i wysyłanie sms jest znacznie tańsze niż w przypadku polskich kart sim. Na stronie https://vasco-electronics.pl/ można sprawdzić aktualne cenny w poszczególnych krajach.

Karta zarejestrowana jest w Estonii i od początku doładowana jest kwotą 10 $. Karta nie wymaga płacenia żadnego abonamentu. Po wykorzystaniu środków można ją doładować. Międzynarodowa karta SIM z całą pewnością przyda się wszystkim, którzy często podróżują poza granicę UE, gdzie ceny połączeń bywają bardzo wysokie, nie wspominając już o transferze danych. My korzystaliśmy jak na razie tylko do kilku połączeń, ale nie mieliśmy w RPA problemu ze złapaniem zasięgu itp.

Aparat

Chyba ciężko się nie zgodzić, ze stwierdzeniem, że najlepszy jest ten aparat, który aktualnie się ma przy sobie. Wiadomo, że zdjęcie zrobione telefonem nie będzie takiej samej jakości jak to wykonane lustrzanką, najważniejsze jest jednak uchwycenie chwili!

 

Numery Alarmowe i Ambasady

Na pozór mało potrzebna funkcja. Jednak wbrew pozorom może być przydatna (oby nie byłą)! Jeśli za granicą okaże się nagle, że musimy skorzystać z pomocy Konsulatu, to w urządzeniu od ręki bez dostępu do internetu znajdziemy wszystkie niezbędne dane aby znaleźć i skontaktować się z najbliższą ambasadą. Wystarczy wpisać kraj z jakiego się pochodzi, i kraj w którym obecnie się przebywa.

W urządzeniu dostępne są również inne funkcje jak:

  • przewodniki po miastach i atrakcjach turystycznych oparte na Wikipodróżach
  • przelicznik jednostek
  • konwertor walut, przelicznik jednostek ( to się naprawdę przydaje, nie raz w czasie wyjazdu przeliczałam waluty)
  • poczta gmail
  • przeglądarka internetowa
  • kalendarz, kalkulator, notatnik i organizator leków
  • asystent lotów (App in the Air)
  • aplikacja SOS, pozwala jednym kliknięciem wysłać wiadomość alarmową do wcześniej wybranego numeru.

Znajomość języków obcych jest niezastąpiona.

Jednak nie da się nauczyć wszystkich. Angielski to podstawa, ale nie zawsze wystarczy. Co więcej czasem i po angielsku może nam zabraknąć  słownictwa np w czasie wizyty u lekarza czy mechanika samochodowego. Korzystanie z elektronicznego translatora z pewnością pozwoli uniknąć wielu wpadek językowych np zamówienia błędnego dania w restauracji czy kupienia złego biletu.

Spektrum możliwości użytkowania Vasco jest spore, zwłaszcza, że można ściągnąć również inne aplikacje ze sklepu play. Urządzenie jest proste i intuicyjne w obsłudze.  Mieliśmy okazje przetestować Vasco Translator Premium 5 w czasie wizyty w RPA. Z pewnością zabierzemy jeszcze Vasco w nie jedną podróż w ramach dalszych testów.

Jeśli nie czujesz się pewny za granicą, nie znasz języków obcych, a może znasz tylko boisz się mówić to jest całkiem spora szansa, że Vasco Ci się spodoba. Może przydać się nie tylko w podróży ale także i w pracy. Na początku korzystanie z elektronicznego tłumacza może być trochę krępujące, z racji, że nie jest to popularna forma. Rozmówcy mogą czuć się onieśmieleni gadaniem do telefonu, zwykle jednak wszyscy są zaciekawieni i chętnie odpowiadają.

Jeśli podczas czytania pojawił się dreszczyk emocji, który właśnie skłania Was do pojechania w jakieś odległe miejsce, a boicie się że nie podołacie językowo to więcej informacji można znaleźć na stronie tlumacze-elektroniczne.pl/ Opcji do wyboru jest całkiem sporo, zdarzają się też promocje. Także w Waszej gestii pozostawiam decyzje czy bierzecie się do nauki kolejnego języka (zawsze warto – to dobra inwestycja!) czy jednak rozważycie zaopatrzenie się w elektronicznego pomocnika. 🙂

Jednak pamiętajcie, że elektroniczny tłumacz nigdy nie zastąpi znajomości języka i tłumaczenia wykonane przez maszynę. Pomimo pewnych niedociągnięć, mamy nadzieje, że to początek drogi i nowej jakości w podróży.